PLK nie zgadza się na korzystanie z linii 103 już od 2003r.

25 marca 2011

Marzec/Kwiecień 2011
Podczas gdy trwają procedury prowadzące do zgody na rozebranie części 103 od Bolęcina do Okleśnej pojawiają sie mieszkańcy wnoszący o pozostawienie torowiska na lepsze czasy. Twierdzą że od początku mają „pod górkę” we wszystkich niemal sprawach, od chęci nawięzania kontaktu z decydentami począwszy. Natomiast siłą nie do przecenienia jest zapał społeczników i zapaleńców, którzy od początku jak mogą działają na rzecz ratowania ciągłości szlaku z Trzebini do Wadowic.

Nowy wątek pojawił się w sprawie przewozów towarowych do Alwerni ze stacji w Trzebini i Chrzanowie. Właściciel składu węglowego znajdującego się w Alwerni wyjaśnił na jakiej zasadzie odbywa się transport węgla do jego firmy. Wagony kolejowe z węglem wyruszają z kopalni w Libiążu oraz Jaworznie, docierają do stacji Chrzanów by następnie ich zawartość rozładować na samochody ciężarowe. Te skolei jadą do Alwerni oraz Regulic. Na pytanie dlaczego pociągi z węglem nie jadą do niego przez Bolęcin do Reguli i Alwerni odpowiedź pada rozbrajająca. Od czasu zawieszenia ruchu towarowego na tym odcinku czyli od 2003r. nie udało się ze strony PLK uzyskać zgodny na taki przejazd, pozostał więc transport samochodowy od stacji Chrzanów.


Jedna myśl nt. „PLK nie zgadza się na korzystanie z linii 103 już od 2003r.

  1. komentarz nr 2582 pisze: Chyba żaden, bo wpłynęło odwołanie i sprawa zgondie z procedurą została skierowana do wojewody. Nie przesądza to o dofinansowaniu. Z informacji uzuskanej z wiarygodnego źrf3dła marszałek Sowa miał się osobiście wypowiadać w sprawie kontrowersyjnego projektu, stwierdził, że nie powinno być problemy z prolongatą zadania do końca 2013 bez utraty dofinansowania. Jedyne co potrzeba w tej kwestii, to burmistrz musi się zwrf3cić w tej sprawie do marszałka. W tym czasie moglibyśmy dograć wszystkie sprawy zarżnięte w ciągu 3 lat snu. Ale po co? Przecież nasz wf3dz o walecznym sercu i tak przeforsuje swoje, żeby wszystkim udowodnić kto tu ma rację.A swoją drogą, jak Twoim zdaniem powinno wyglądać takie miękkie zwrf3cenie się do starosty lub wojewody w sprawie projektu o ktf3rym mowa?Jedyne co przychodi mi do głowy, to: Panie Wojewodo, proszę nam pomf3c, bo nie możemy się dogadać z burmistrzem.A odpowiedź?Widziały gały co brały!


Dodaj komentarz