Aktualności

Na bieżąco postaram się dodawać najnowsze informacje które 103 dotyczą, ale także chronologicznie te które były ważne a zostały pominięte.

Początek XXI wieku dla mieszkańców zamieszkujących wzdłuż linii 103 Trzebinia-Wadowice jak i dla przyjezdnych, okazał się krokiem do tyłu. Gdy w całej Europie zaczyna się stawiać na kolej, wykorzystując jej walory, jeśli chodzi o ochronę środowiska i bezpieczeństwo, w Polsce postawiono na jej degradację. Choć Ustawa o restrukturyzacji, komercjalizacji i prywatyzacji kolei z 2000 roku miała pozwolić się jej rozwijać, to rzeczywistość okazała się zgoła inna.

Pierwszym skutkiem działania Ustawy było zamykanie nierentownych (szerokie pojęcie) linii kolejowych. Jedną z nich była linia 103. Z wielkim smutkiem i rozgoryczeniem żegnano ostatni pociąg odjeżdżający z tych miejscowości. Jeszcze wówczas mówiono, że to tylko chwilowe zawieszenie, a jak się znajdą pieniądze w kasie samorządu, to kolej wróci. Powoływano się przy tym na Ustawę, która dawała możliwość przejęcia takich linii przez samorządy lokalne. Co mamy dziś? Wybierzcie się i zobaczcie do Bolęcina, Regulic, Alwerni, Okleśnej, Woźnik, Radoczy.... Mieszkańcy nadal czekają....


Poważnie zagrożone lokalne połączenia kolejowe w małopolsce

3 stycznia 2010 1 odpowiedź

SIERPIEŃ 2002r.  Gazeta Wyborcza: „Poważnie zagrożone lokalne połączenia kolejowe w małopolsce”

Pięć regionalnych linii kolejowych zostanie zlikwidowanych z początkiem października, jeśli koleje nie dojdą do porozumienia z władzami województwa.

Zaledwie kilka tygodni temu PKP zdecydowały o zawieszeniu połączeń do Wieliczki, Katowic i Zakopanego. Powodem były trudności finansowe. Teraz zagrożone są linie regionalne: Trzebinia-Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska-Bielsko-Biała, Chabówka-Nowy Sącz, Bukowno-Jaworzno Szczakowa i Skawina-Żywiec (na odcinku od Suchej Beskidzkiej do granicy województwa). - To wyjątkowo deficytowe połączenia. Jeśli zarząd województwa nie zdecyduje o ich dofinansowaniu, zmuszeni będziemy 1 października zawiesić kursowanie pociągów – tłumaczy Jacek Zadęcki, dyrektor Zakładu Przewozów Regionalnych.

źródło: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,1020100.html

Walka o utrzymanie linii kolejowej Trzebinia-Wadowice wciąż trwa

WRZESIEŃ 2000r.  Lokalny Tygodnik Przełom: Walka o utrzymanie linii kolejowej Trzebinia-Wadowice wciąż trwa. Dyrekcja Zakładu Przewozów Pasażerskich w Krakowie dąży do likwidacji tej linii, argumentując, że jest ona nierentowna. Postanowiła jednak pod naciskiem samorządów o przedłużeniu o miesiąc utrzymania ruchu pasażerskiego. W czerwcu przedstawiciele kolei podpisali z samorządami powiatowymi – chrzanowskim i wadowickim porozumienie. Zgodnie z nim, w zamian za utrzymanie przez trzy miesiące kursów, samorządy miały ponieść koszty oświetlenia i utrzymania czystości oraz porządku na stacjach i przystankach. W ślad za porozumieniem nie poszły pieniądze ze starostw. Ostatecznie linia została zamknięta.

źródło: www.przelom.pl

Brak dofinansowania ze strony samorządów

LIPIEC 2000r.  Lokalny Tygodnik Przełom opisuje działania samorządowców: cyt. ?Pomimo zawarcia umowy o dofinansowanie nierentownej linii kolejowej relacji Wadowice-Trzebinia pomiędzy powiatem chrzanowskim, wadowickim, urzędem marszałkowskim a PKP, pieniędzy na ten cel nie będzie. Powiat chrzanowski miał dawać 6 tys. zł miesięcznie. Samorządy miały zadbać o oświetlenie i utrzymanie porządku na stacjach kolejowych. – Przepisy prawne uniemożliwiają przekazywanie pieniędzy na zadania niebędące obowiązkiem powiatu – zakomunikował w imieniu zarządu powiatu Tomasz Kikla. Już wtedy PKP zapowiedziały, że w razie braku dofinansowania blisko 20 proc. kosztów utrzymania całej trasy, pociągi między Wadowicami i Trzebinią przestaną jeździć.

źródło: www.przelom.pl wydanie papierowe nr 30 z 26.7.2000r

Kolejna zapowiedź likwidacji połączeń osobowych

CZERWIEC 2000r. Zapowiadana przez PKP PR całkowita likwidacja połączeń osobowych na linii Trzebinia – Wadowice wywołuje gorące dyskusje wśród Radnych powiatu chrzanowskiego. Nasuwają się pytania odnośnie możliwości dojazdu z położonego na linii 103 miasta i gminy Alwernia do sąsiednich Wadowic, Trzebini oraz do stolicy powiatu chrzanowskiego – Chrzanowa, oraz możliwości przesiadki na stacjach węzłowych w Spytkowicach i Trzebini na pociągi do Katowic, Krakowa, Oświęcimia. Podobny problem i zażarta dyskusja toczy się w Wadowicach gdzie radni wskazują na unicestwienie możliwości dojazdów na północ do dużej stacji przesiadkowej w Trzebini oraz Spytkowicach oraz pozbawienie możliwości dojazdu mieszkańców swoich miejscowości, przypominając jednocześnie rozebrany odcinek na południu Wadowice-Skawce (kierunek Sucha Beskidzka) oraz jego skutki dla miasta i regionu. O sprawie pisze także miejscowy Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej „Przełom” nr 24 (z 14.06.2000)

Komentarz: Dyskusje skończyły się deklaracjami z których nie wiele wyniknęło, pojawiły się na krótki okres busy, zapowiadana komunikacja miejska Chrzanowa z Wadowicami nie nastąpiła. Mieszkańcom, pasażerom korzystającym wcześniej z pociągów pozostały prywatne samochody i rowery. Firmy przewozowe w niedługim czasie zwinęły kursy które wcześniej konkurowały z pociągami.

Zmniejszona ilość kursów pociągów osobowych na trasie Trzebinia-Wadowice

MAJ 2000r. PKP Przewozy Regionalne: od dnia 28.05.2000 roku zostaje zmniejszona ilość kursów pociągów osobowych z Trzebini przez Alwernię, Spytkowice do Wadowic z 19 do 7. W związku z brakiem funduszy na utrzymanie połączenia oraz bilans ze sprzedaży biletów wynoszący 300tys. zł a kosztami jakie PKP PR ponoszą w wysokości 4mln. zł., sugerujemy przejęcie linii oraz przewozów przez lokalne samorządy.

Komentarz: Decyzja która została podjęta defakto doprowadziła do późniejszej czyli zmniejszenia połączeń osobowych z 7 do 4 par pociągów. Dodatkowo pociąg jadący po nieremontowanym torowisku często pokonywał odcinek Regulice – Alwernia z prędkością 20~30km/h – a kawał miejscowych pasażerów głosił: „jeśli nie zdążysz na pociąg w Regulicach to spokojnie dogonisz go pieszo w Alwerni”…. tak oto rozpoczęło się powolne ale systematyczne doprowadzanie to zaprzestania przewozów na tym odcinku jak to określano lokalnej/drugorzędnej linii kolejowej. Kolej tłumaczyła się także brakiem odpowiedniego taboru na tę linię stąd tak olbrzymie koszta. Wysyłano tylko i wyłączenie mogące pomieścić 200 osób przestażałe składy EN57, o wysłaniu tanich w utrzymaniu autobusów szynowych vel. szynobusów nikt nawet nie chciał słyszeć. Wytłumaczenie było proste – mamy ich zbyt mało w naszym województwie, należy poczekać 5/6 lat.

Odpowiedź ministra transportu i gospodarki morskiej na zapytanie nr 1134

2 stycznia 2010 Napisz odpowiedź

Warszawa, dnia 22 listopada 1999 r.

Odpowiedź ministra transportu i gospodarki morskiej na zapytanie nr 1134
w sprawie modernizacji linii kolejowej – odcinek Spytkowice-Wadowice,

(…)Ze względu na stan techniczny, potoki podróżnych i znikomy ruch pociągów towarowych linia została zaliczona do kategorii linii drugorzędnych. Niska rentowność przewozów wskazuje na zaliczenie linii do grupy linii przewidzianych do zawieszenia na nich przewozów pasażerskich. Dla linii zaliczonych do tej grupy nie przewiduje się modernizacji.(…)

Minister Tadeusz Syryjczyk
źródło: http://orka2.sejm.gov.pl/IZ3.nsf/main/4CF3E0F3

_________________________________________________________________________________________________________________

 

Rok 1999 – mija równo STO LAT (1899-08-15) od otwarcia jednotorowej linii kolejowej o przeświecie 1435 mm z Trzebini do Skawców.

Nikt nie obchodzi ani nie zauważa okrągłego jubileuszu, zasłużonej linii kolejowej, jej eksploatacja jest duża, kilka lat wcześniej została całkowicie zelektryfikowana jednak nie zadbano o stan torowiska. Minie jeszcze kilkanaście lat, a o jeżdżących tu licznie pociągach towarowych i osobowych będzie się wspominać z nostalgią w kategorii: historia.